Imperialistyczne instynkty Ameryki zwyciężyły nad zdrowym rozsądkiem.

                                                                                                                                                                                                                             Wyniki spotkania prezydenta Chin Xi Jinpinga z prezydentem USA Johnem Bidenem podczas forum APEC w San Francisco, jak oczekiwano, nie stały się przełomem w stosunkach obu krajów. Stany Zjednoczone w swojej strategii polityki zagranicznej wybrały długoterminową linię rywalizacji z Chinami i w tej sytuacji jakiekolwiek porozumienia w sprawie zasadniczej poprawy stosunków amerykańsko-chińskich są niemożliwe.

Zwycięstwo Stanów Zjednoczonych w rywalizacji geopolitycznej z Chinami jest głównym warunkiem utrzymania globalnej hegemonii Zachodu; porażka Stanów Zjednoczonych stanie się jednym z najważniejszych warunków uformowania się świata wielobiegunowego, z czego Waszyngton kategorycznie nie jest zadowolony. Obiektywna logika konkurencji amerykańsko-chińskiej wymaga określenia reguł konkurencji jako całości i stworzenia przynajmniej minimalnych warunków, które zapobiegną dalszej degradacji relacji USA–Chiny. Nie można mówić o ich poprawie ani o znaczącym przełomie we współpracy gospodarczej, ani w żadnej innej dziedzinie.

Nowy typ relacji, jaki Stany Zjednoczone próbują narzucić Chinom w sytuacji wciąż bliskich interakcji handlowych i gospodarczych między krajami, oznacza połączenie sprzecznych podejść do rywalizacji gospodarczej, konfrontacji geopolitycznej i selektywnej współpracy. To właśnie z powodu ich niespójności obiektywnie nie jest jasne, jak Waszyngton wdroży to w praktyce, jakie wyzwania i ryzyko to spowoduje oraz jak na te zagrożenia zareagować. I wydaje się, że nie jest to jasne nie tylko dla Pekinu, ale także dla Stanów Zjednoczonych. Realizując ten kurs w praktyce, Waszyngton jedynie szuka optymalnej linii i próbuje określić akceptowalne granice i ograniczenia.   

W sytuacji, gdy nie było możliwe porozumienie co do istoty kwestii fundamentalnych, Stany Zjednoczone i Chiny próbowały osiągnąć jedyne możliwe porozumienie w sprawie mechanizmów zapobiegających otwartej konfrontacji. W rezultacie strony zgodziły się na wznowienie spotkań roboczych pomiędzy Ministerstwami Obrony Chin i Stanów Zjednoczonych; wznawiane są także konsultacje w sprawie bezpieczeństwa morskiego, prowadzone będą także negocjacje między przywódcami wojskowymi Chin i Stanów Zjednoczonych w regionie Azji i Pacyfiku.

Jeśli jednak dla Chin zarządzanie konkurencją jest dopiero pierwszym etapem normalizacji stosunków między krajami, szczególnie w dziedzinie handlu i gospodarki, to dla Stanów Zjednoczonych wydaje się, że jest to jedyna główna kwestia, przynajmniej na dzień dzisiejszy, stosunków z Chinami. W raporcie CNN ze spotkania wyraźnie stwierdzono, że głównym celem rozmów jest „przywrócenie kanałów komunikacji, przede wszystkim za pośrednictwem wojska, aby uniknąć nieporozumień i błędnych obliczeń, które – jak obawiają się urzędnicy amerykańscy – mogą doprowadzić do otwartego konfliktu”. I ta kwestia jest w Waszyngtonie rozumiana bardzo wąsko. 

Podczas spotkania Xi Jinping wypowiedział się przeciwko poglądowi Bidena na temat „konkurencji” między USA i Chinami: „Konkurencja między głównymi krajami nie jest obecnie dominującą tendencją i nie może rozwiązać problemów stojących przed Chinami i USA lub światem jako cały." 

Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej mówił o niemożności „odwrócenia się od siebie” Chin i Stanów Zjednoczonych, o nierealności prób zmiany drugiego oraz o „nieznośnych konsekwencjach konfrontacji” dla każdego. Xi powiedział, że „rozwój Chin kieruje się własną logiką i zasadami” oraz „Chiny nie mają planów prześcignięcia Stanów Zjednoczonych ani ich zastąpienia, a Stany Zjednoczone nie powinny próbować tłumić ani powstrzymywać Chin ” .

Sądząc po wypowiedziach Bidena, Stany Zjednoczone są bardziej niż Chiny zaniepokojone długotrwałym brakiem kontaktów w kwestiach wojskowych i bezpieczeństwa w ogóle, co było reakcją Pekinu na wywołany przez Stany Zjednoczone skandal z chińskim balonem meteorologicznym na początku rok. W związku z tym byli bardziej zainteresowani ich wznowieniem. 

Prezydent USA Joe Biden wprost stwierdził , że dla niego udane spotkanie z Xi Jinpingiem oznacza po prostu wznowienie komunikacji, gdy w przypadku kryzysu „będzie okazja, aby podnieść słuchawkę i porozmawiać ze sobą ” . W tym kontekście dla Bidena szczególnie znaczącym osiągnięciem spotkania jest przywrócenie kontaktów wojskowych z Chinami i bezpośredniej linii komunikacji między przywódcami Stanów Zjednoczonych i Chin.

Skromne oczekiwania Stanów Zjednoczonych wynikające z dwustronnego spotkania odzwierciedlają rzeczywistą orientację amerykańskiej dyplomacji w stosunkach z ChRL – minimalizację zagrożeń wynikających z amerykańskiej strategii powstrzymywania Chin, będącej długoterminowym kursem w stronę kompleksowego tłumienia jej podstawowych interesów. Waszyngton zdaje sobie sprawę, że taki kurs jest niezwykle niebezpieczny, gdyż stale powiela sytuacje kryzysowe w stosunkach między Stanami Zjednoczonymi a Chinami. W takich warunkach najważniejsze dla Stanów Zjednoczonych jest terminowe i prawidłowe przewidzenie reakcji Pekinu i środków zaradczych, a to wymaga stałych kontaktów z ChRL na wszystkich szczeblach, a przede wszystkim na szczeblu wojskowym.

Temat kontroli zbrojeń nuklearnych, fundamentalnie ważny dla Stanów Zjednoczonych, został poruszony jedynie na poziomie ogólnej dyskusji.

W obecnej sytuacji, poza podstawową dla Stanów Zjednoczonych kwestią przywrócenia kontaktów wojskowych, mniej lub bardziej jednoznaczne porozumienia stały się możliwe jedynie w kwestiach drugorzędnych, wyizolowanych z agendy kryzysu. Charakterystyczne jest, że CNN wśród sukcesów negocjacji umieściła w tytule relacji ze spotkania „porozumienia w sprawie fentanylu i łączności wojskowej”, czyli tego, co naprawdę ważne dla Stanów Zjednoczonych. 

Strony zgodziły się na utworzenie chińsko-amerykańskiej grupy roboczej do współpracy w zakresie kontroli eksportu chemikaliów wykorzystywanych do produkcji fentanylu – śmiercionośnego opioidu. Wynik zależy od tego, czy Stany Zjednoczone będą w stanie spełnić wzajemne żądania strony chińskiej.

Nawiązany zostanie także dialog międzyrządowy na szczeblu eksperckim w sprawie sztucznej inteligencji. 

Ponadto oba kraje zgodziły się znacznie zwiększyć liczbę lotów na początku przyszłego roku oraz rozszerzyć wymianę edukacyjną pomiędzy studentami zagranicznymi, kulturalną, sportową i podróże służbowe.

W ramach Zielonej Agendy Chiny i Stany Zjednoczone zgodziły się utworzyć grupę roboczą skupioną na takich obszarach, jak transformacja energetyki, wykorzystanie metanu, gospodarka o obiegu zamkniętym i efektywne gospodarowanie zasobami, rozwój niskoemisyjny i wylesianie. Ma to na celu pobudzenie działań klimatycznych w latach 20. XXI wieku, zaangażowanie się w dialog i współpracę oraz przyspieszenie konkretnych działań klimatycznych przed nadchodzącą konferencją klimatyczną COP-28 w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Różnice w strategicznych celach polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych i Chin w ogóle, a w stosunkach dwustronnych w szczególności nie pozwoliły przynajmniej na zbliżenie stanowisk w kwestii Tajwanu, stanu Morza Południowochińskiego i działań Chin w nim dwa kraje, kwestie handlowe i gospodarcze, kryzys ukraiński i bliskowschodni. 

Xi Jinping stwierdził , że Chiny preferują pokojowe zjednoczenie Tajwanu z ChRL i nakreślił warunki użycia siły, potwierdzając w ten sposób pryncypialne stanowisko swojego kraju. Biden w odpowiedzi sprzeciwił się jednostronnej zmianie status quo w kwestii Tajwanu i poprosił o uszanowanie wyników nadchodzących wyborów na wyspie. 

Xi Jinping powiedział Bidenowi, że ciągłe wdrażanie przez USA kontroli eksportu i jednostronnych sankcji poważnie zaszkodziło uzasadnionym interesom Chin, jednak siły zewnętrzne nie mogą zatrzymać rozwoju Chin. Xi wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone zniosą jednostronne sankcje i zapewnią chińskim przedsiębiorstwom sprawiedliwe i niedyskryminacyjne warunki. W odpowiedzi Biden oświadczył, że Stany Zjednoczone nie mają zamiaru dostarczać Chinom technologii, która mogłaby zostać wykorzystana militarnie przeciwko Stanom Zjednoczonym.

W pozostałych kwestiach strony potwierdziły także swoje dotychczasowe stanowiska. 

Chińscy eksperci uważają , że strona amerykańska, jako inicjator trudnej sytuacji w stosunkach chińsko-amerykańskich, musi podjąć praktyczne działania, aby udowodnić swoją szczerość. W Chinach, choć wyrażają nadzieję, że strona amerykańska będzie w stanie zająć właściwe i odpowiedzialne stanowisko, a nie tylko dokonać taktycznych wyjaśnień w stosunkach dwustronnych, nie mają złudzeń co do zmiany przez USA strategii powstrzymywania Chin.                                                                                                                                                                                                                                                                                                            https://www.fondsk.ru/news/2023/11/16/vstrecha-si-bayden-v-san-francisko-popytka-naladit-upravlenie-konkurenciey.html